Co Ty wiesz o Excelu?

Co Ty wiesz o Excelu?

Jesteś księgową i nie znasz Excela? – wiedział, że tym pytaniem ma szansę zobaczyć plecy Broni, jednak o dziwo, odpowiedziała z rozgoryczeniem – Jestem excelowym samoukiem. Ale uczciwym! – szybko dodała. W swoim CV wpisałam poziom podstawowy, znam funkcje, wiem jak filtrować, sortować, jakoś sobie radzę… A raczej radziłam – Bronia zawiesiła głos.

Zachęcony względnym spokojem Broni, Superman –Julek zadał kolejne pytanie: I co teraz zrobisz? Bronia spojrzała na niego z niechęcią. Myślę, że powinnaś to wykorzystać jako argument w rozmowie z szefem – tym razem już nie tylko Bronia ale też jego własne Ego, spojrzało na niego wybałuszonymi oczyma.

Co masz na myśli? – zaciekawiła się Bronia. No właśnie – sarkastycznie zawtórowało jej Ego.

Julek poprawił wyimaginowaną pelerynę i rzekł: Skoro nie znasz Excela na tyle, by przygotować sobie plik, który będziesz używać co miesiąc, to może warto pójść na kurs? Błąd nie był umyślny. Nie wiesz czy w poprzednich plikach wszystko było ok, jak kopiujesz to samo od miesięcy, może być więcej pomyłek. A może można nie kopiować wszystkiego albo jakoś zablokować część komórek i liczyć to wszystko bardziej automatycznie?

Co ty wiesz o blokowaniu komórek?! – zapytało Julkowe Ego głosem Bogusia Lindy. I kopnęło go w kostkę. Zagalopował się. W tym samym momencie do bistro wszedł Pan Prezes i dziarskim krokiem podszedł do stolika Broni. Na Julka nawet nie spojrzał. Mogę Panią prosić na chwilę? – zapytał zdecydowanie Pan Prezes.

Bronia westchnęła rozdzierająco – Tak jest, szefie.

Julkowe Ego odpięło z jego ramion pelerynę Supermana. A może sam podejmiesz wyzwanie i przygotujesz sobie automatyczny plik na kolejne promocje marketingowe? – zadrwiło, wypijając z niesmakiem resztkę zimnej kawy.

cdn.